NOWE PRAWO ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH A BRANŻA MEDYCZNA

Avatar By on 22 sierpnia 2019 0 196 Views

We wtorek, 9 lipca 2019 r., Rada Ministrów przyjęła projekt nowego prawa zamówień publicznych (PZP), nad którym prace trwały od końca 2016 r. Jest to bardzo istotna informacja dla podmiotów działających na tym, wartym ponad 200 miliardów złotych, rynku.

Obecnie obowiązuje prawo zamówień publicznych przyjęte w 2004 r., które przez lata było wielokrotnie zmieniane i nowelizowane, sprawiając, że jest nieprzejrzyste i mało przyjazne zarówno zamawiającym, jak i wykonawcom. W kontekście debaty publicznej najczęściej porusza się tematykę zamówień publicznych w odniesieniu do budowy dróg i innych kluczowych inwestycji infrastrukturalnych. Trzeba jednak pamiętać, że absolutnie największym, jeśli chodzi o liczbę postępowań, jest szeroko rozumiany rynek dostaw materiałów zużywalnych do jednostek publicznych. Istotną częścią tego systemu jest ochrona zdrowia i ponad 900 szpitali, które są zobligowane do wykonywania zakupów sprzętu medycznego, innego asortymentu czy usług, w procedurach przetargowych. Jak zatem nowe zmiany wpłyną na sektor ochrony zdrowia i branżę sprzętu medycznego?
Z wypowiedzi Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) wynikało, że najważniejsze przy projektowaniu nowego prawa będzie zwiększenie udziału przedsiębiorców w rynku zamówień publicznych, uproszczenie procedur, a także zwiększenie dostępności do środków odwoławczych. Proponowane zmiany idą w dobrym kierunku, szczególnie w odniesieniu do rynku dostaw sprzętu medycznego. Obecnie każdy szpital w Polsce organizuje osobne przetargi na dostawy różnego asortymentu medycznego, w przypadku największych szpitali mówimy nawet o dziesiątkach postępowań w skali roku. Jeżeli chodzi o stronę dostawcy, to im szersza oferta firmy, w tym większej liczbie przetargów bierze udział. Firmy z branży medycznej, które w swojej ofercie posiadają szeroką gamę produktów jednorazowych, przystępują nawet do kilku tysięcy postępowań przetargowych w skali roku (!). Takie liczby powodują, że im bardziej niejasne i skomplikowane prawo zamówień publicznych, tym więcej potencjalnych problemów może wyniknąć w relacji pomiędzy zamawiającym, a dostawcą.

Na pewno na pochwałę zasługują proponowane rozwiązania w zakresie możliwości odwoławczych. W obecnym porządku prawnym wykonawcy przysługuje odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), a w przypadku chęci apelacji od postanowienia KIO, do właściwego Sądu Okręgowego. Z racji wysokich kosztów administracyjnych i kosztów wniesienia odwołania dotychczas firmy niechętnie korzystały z możliwości odwołania do KIO i praktycznie w ogóle nie odwoływały się od wyroków Izby, właśnie z tego z powodu (pięciokrotna wartość wpisu do KIO). Oprócz wysokich kosztów odwołania, firmy niechętnie zaskarżały wyroki Izby z powodu ryzyka nieznajomości branży i specyfiki prawa zamówień publicznych na poziomie Sądu Okręgowego. Tak więc zmniejszenie wartości wpisu (do trzykrotnej kwoty), wydłużenie możliwości złożenia odwołania do KIO, a wreszcie ustanowienia jednego sądu właściwego do rozpatrywania skarg na wyroki Izby, jest jak najbardziej pozytywną informacją.
Kolejną istotną zmianą, mającą na celu zachęcenie większej ilości podmiotów do przystępowania do postępowań przetargowych, jest wprowadzenie instrumentów mających na celu chronić interesy przedsiębiorców. MPiT zwraca uwagę na wprowadzenie katalogu klauzul abuzywnych, waloryzację wartości długich umów i częściowe zaliczki. Z punktu widzenia branży medycznej szczególnie istotny jest katalog klauzul niedozwolonych. Firmy medyczne pracują na wielu umowach przetargowych, często o niewielkiej wartości. Na przestrzeni ostatnich lat, w obliczu trudnej sytuacji finansowej szpitali, można było zaobserwować wzrost liczby zapisów w umowach skrajnie niekorzystnych dla przedsiębiorców, takich jak na przykład kary umowne o wysokim procencie liczone od wartości całej umowy, a nie niezrealizowanego zamówienia. Doprowadzało to do paradoksów, że na niektóre firmy były nakładane kary umowne o wartości nawet kilkuset tysięcy złotych, za niezrealizowane zamówienie o wartości kilkudziesięciu złotych.
Ciekawy jest na pewno punkt mówiący o uproszczeniu procedur przetargowych w zamówieniach poniżej progów unijnych. Każde ułatwienie jest pozytywną informacją dla uczestników rynku, natomiast dopiero praktyka pokaże, czy te instrumenty będą przez zamawiających wykorzystywane. Dobrym przykładem jest obecny w istniejącym prawie instrument aukcji, która pozwala znacząco obniżyć koszty kupowanego sprzętu, a jest używany jedynie przez kilka szpitali w Polsce.
Reasumując, większość zmian wprowadzonych w nowym PZP z założenia powinna usprawnić rynek przetargów, natomiast dopiero praktyka, kwestie szkolenia i wdrożeń osób odpowiedzialnych za dysponowanie publicznymi środkami pokaże, na ile skuteczne i efektywne są nowe rozwiązania. Cieszy dość długi okres vacatio legis i zapowiedzi o wprowadzeniu ustawy w życie od 1 stycznia 2021 r., co powinno dać wszystkim zainteresowanym stronom potrzebny czas na zapoznanie się z nowymi regulacjami.

Paweł Ossowski, ZARYS International Group