POLSCY UROLODZY POLUBILI ROBOTY CHIRURGICZNE

Avatar By on 17 września 2019 0 109 Views

Zakończona w Lizbonie XVI największa konferencja urologii robotycznej ERUS (EAU Robotic Urology Section) dowiodła, że polscy urolodzy nie odbiegają od światowej czołówki i aktywnie uczestniczą w promowaniu możliwości jakie dają roboty chirurgiczne.

W trakcie tegorocznego spotkania polscy urolodzy silnie zaakcentowali swoją obecność. Jednym z prelegentów był lek. Med. Paweł Wisz, który jako jeden z siedmiu urologów na świecie odbył pełne, certyfikowane szkolenie u światowego lidera w dziedzinie chirurgii robotycznej – prof. Alexandra Mottrie. W trakcie kongresu polski urolog zaprezentował m.in. możliwości robota da Vinci w obszarze leczenia nowotworów nerek.

– Miałem możliwość zaprezentowania jak robot da Vinci poradził sobie z przypadkiem zaawansowanego, bo aż 14-cm guza nerki, który został w całości usunięty przy zachowaniu narządu. W innym prezentowanym przypadku precyzja robota da Vinci pozwoliła na zachowanie nerki u pacjentki, u której guz był umiejscowiony tak, że przylegał do naczyń nerkowych. Dzięki wykorzystaniu robota da Vinci możliwe było bardzo precyzyjne usuniecie nowotworu w okolicy naczyń bez ich uszkodzenia i z zachowaniem nerki – mówi Paweł Wisz urolog, ekspert urologii robotycznej z krakowskiego Szpitala na Klinach.

Jak podkreślił mentor Polaka – prof. Alexandre Mottrie- chirurgia robotyczna to dziedzina rozwijająca się niezwykle dynamicznie.

– Roboty chirurgiczne mają już blisko 100 proc. penetracji w USA i na wielu rynkach w Europie. Nie ma wątpliwości, że kolejnym takim rynkiem będzie Polska – ocenił prof. Alexandre Mottrie.
Warto podkreślić, że dzięki chirurgii robotycznej wykonywanie zabiegów onkologicznych pozwala nie tylko oszczędzać narządy, ale również zachowywać jakość życia pacjentów zmagających się ze schorzeniami urologicznymi.

Pacjent otrzymuje operację znikomo inwazyjną, co przekłada się bezpośrednio na istotnie krótszy czas hospitalizacji. Co więcej u pacjentów cewnik pęcherzowy usuwany jest już w drugiej dobie po zabiegu, w przeciwieństwie do operacji laparoskopowych, po których usuwany jest po 14 dniach. Przekłada się to na powrót do pełnej sprawności przy zachowanym idealnym wyniku onkologicznym, jak i funkcjonalnym, lepszym w porównaniu do operacji innymi metodami.

– Istotą operacji usunięcia prostaty z powodu nowotworu jest jego całkowite wyeliminowanie przy zachowaniu jakości życia sprzed operacji, w szczególności w kwestii trzymania moczu. Operacja metodą „Collar” (z wykorzystaniem technik robotycznych- przy. redakcji) minimalizuje nam ryzyko pooperacyjnego pozostawienia komórek nowotworowych tzw. dodatnich marginesów przy jednoczasowo doskonałym wyniku trzymania moczu – podkreślił Paweł Wisz.

źródło zdjęć: EAU Robotic Urology Section