• Home
  • Felietony
  • BADANIE OPINII: CZY PACJENCI UFAJĄ ROBOTOM CHIRURGICZNYM?
Robot Da Vinci

BADANIE OPINII: CZY PACJENCI UFAJĄ ROBOTOM CHIRURGICZNYM?

Avatar By on 23 stycznia 2020 0 148 Views

Zainteresowanie lekarzy i placówek medycznych asystą robota chirurgicznego w zabiegu pacjenta rośnie. Czy pacjenci podzielają entuzjazm specjalistów?

Przypomnijmy, że liczba zabiegów z wykorzystaniem robotów chirurgicznych w ostatnich latach drastycznie wzrosła. W 2019 r. robota chirurgicznego da Vinci wykorzystano w 900 zabiegach. W roku 2018 r. zabiegów takich wykonano zaledwie 60.

Z korzyści stosowania robota chirurgicznego można wymienić m.in. niską utratę krwi, minimalizacje powikłań oraz wielkość blizn pooperacyjnych, co ma wpływ także na skrócenie czasu rekonwalescencji. Nic więc dziwnego, że chirurdzy coraz chętniej szkolą się w obsłudze nowoczesnych wyrobów medycznych wspierających pracę lekarza.

Jeśli jednak o zdanie zapytamy pacjentów to okazuje się, że jedynie 50 proc. mężczyzn i 53 proc. kobiet poddałoby się operacji wykonywanej przez chirurga z wykorzystaniem asysty robota – wynika z badań zrealizowanych dla szpitala Medicover.

Jak możemy odczytać te dane? Otóż, jak przekonują lekarze ze szpitala Medicover pytani o zaskakująco niski wynik zaufania pacjentów do technologii, jest to brak wiedzy w społeczeństwie.

Tak samo jak u osób zapytanych o sztuczną inteligencję wciąż jedynie jawi się przed oczami obraz rodem z filmu Transcendencja czy Ex Machina. Często ograniczone wiedzą z dużych ekranów grupy społeczne- o destrukcyjnych zapędach umysłu komputera, dążącego do przejęcia kontroli nad rasą ludzi tylko dlatego, że z obliczeń procesorów o kosmicznej mocy wyszło, że rasa ludzka dąży do autodestrukcji – nie są nawet świadome, że na codzień, pośrednio lub bezpośrednio, korzystają z dobroci technologii „SI”.

Tak samo postęp technologiczny w medycynie mógł już dawno przegonić wyobrażenia części pacjentów o robotyce. Nie mamy pewności więc, czy ankietowani słysząc o wykonaniu zabiegu przez robota chirurgicznego nie wyobrazili sobie Arnolda Schwarzeneggera stojącego nad nimi w medycznym kitlu i z szerokim uśmiechem zabierającego się za pomocą ostrego skalpela do wykonania sztuki medycznej.

Wygląda na to, że uświadomienie pacjentów to kolejne wyzwanie dla branży medtech, obok szkoleń i uświadamiania grupy lekarzy.