• Home
  • Polecane
  • WYROBY MEDYCZNE: PACJENCI O POGORSZENIU SYTUACJI OSÓB NIESAMODZIELNYCH

WYROBY MEDYCZNE: PACJENCI O POGORSZENIU SYTUACJI OSÓB NIESAMODZIELNYCH

Avatar By on 30 marca 2018 0 28 Views

Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” jest bardzo zaniepokojona skutkami nowych limitów refundacji środków absorpcyjnych, które obowiązują od 3 marca 2018. Prowadzą one do pogorszenia i tak trudnej sytuacji finansowej osób niesamodzielnych – wskazują pacjenci.

– Tłumaczyliśmy, jak ważne jest, żeby ze zmian w refundacji środków absorpcyjnych mogły korzystać osoby z ciężkimi postaciami NTM, bo to do ich grona należą właśnie w większości osoby niesamodzielne, używające głównie pieluchomajtek i majtek chłonnych – mówi Elżbieta Szwałkiewicz, prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”. – Zwracaliśmy uwagę, że samo zwiększenie limitu ilościowego z 60 do 90 sztuk, bez zwiększenia limitu cenowego spowoduje, że tak naprawdę limity spadną z poziomu 1,28 zł do 0,85 zł za sztukę dla pacjentów onkologicznych, a dla pozostałych z poziomu 1,05 zł do 0,7 zł za sztukę.

Pacjenci wyliczyli, że w tych kwotach możliwy będzie zakup jedynie 90 sztuk małych wkładek anatomicznych o niskiej chłonności, które w żaden sposób nie zabezpieczają potrzeb osób z NTM, a sama maksymalna refundacja (77 zł dla pacjentów onkologicznych oraz 63 zł dla pozostałych) się nie zmieni. – Zmieni się natomiast, i to na gorsze, sytuacja pacjentów niesamodzielnych. Dobre jakościowo pieluchomajtki lub majtki chłonne, najczęściej wybierane przez osoby niesamodzielne i ich opiekunów, kosztują od 3 do nawet 9 zł za sztukę, co oznacza, że pacjenci albo będą musieli płacić z własnej kieszeni albo kupować produkty o niższej jakości, co automatycznie oznacza konieczność zwiększenia ich ilości do 5-6 sztuk dziennie.

Zamieszanie z interpretacją limitów w kontekście ustawy „Za życiem”

Przepisy dotyczące limitów na środki chłonne, które weszły w życie 3 marca uderzyły także w osoby objęte tzw. ustawą „Za życiem”. Limit cenowy dla tych osób został obniżony ze 1,5 aż do 1 zł. Pacjenci z uprawnieniami ustawy z dnia 4 listopada 2016 r. o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem” (Dz. U. poz. 1860), którym lekarz przepisze większą liczbę środków absorpcyjnych niż określona w rozporządzeniu, będą mieli więc refundowane jedynie wydatki proporcjonalnie do ilości sztuk wskazanych w rozporządzeniu. Czyli w praktyce limit dopłaty do wyrobów chłonnych, między innymi dla dzieci niepełnosprawnych objętych programem „Za życiem”, w przeliczeniu na sztukę, obniży się aż o jedną trzecią!

– Czy tak ma wyglądać dobra zmiana? – zastanawia się dr Elżbieta Szwałkiewicz. – Autorem ustawy „Za życiem” jest Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. A tym rozporządzeniem Ministerstwo Zdrowia uderzało w jej przepisy. To przecież jawny przykład „Polski resortowej”, z którą Koalicja walczy od lat!

Resort zdrowia najwyraźniej też doszedł do tego wniosku, bo 27 marca minister Łukasz Szumowski zwrócił się do prezesa NFZ o natychmiastowe zastosowanie korzystnej dla pacjentów z ustawy „Za życiem” interpretacji zmian w przepisach dotyczących wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie.

– Bardzo się cieszymy, że minister Szumowski dostrzegł niedopracowanie tego rozporządzenia, zwłaszcza, że już w grudniu zwracaliśmy na to uwagę – mówi dr Szwałkiewicz. – Szkoda jedynie, że propozycja resortu rozwiązuje problem wyłącznie osób, których dotyczy ustawa „Za życiem”. A co z resztą pacjentów? Odnosimy wrażenie, że jest to rozwiązanie po pierwsze połowiczne a po drugie tymczasowe, bo ma obowiązywać jedynie do czasu „wypracowania kompleksowych rozwiązań dla tej grupy wyrobów medycznych”.

Minister Łukasz Szumowski zapowiedział również, że powstanie specjalny zespół złożony z przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i NFZ, by wypracować „możliwie najlepsze docelowe rozwiązania w zakresie zaopatrzenia pacjentów w materiały chłonne”.

– Członkowie Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” deklarują pełną gotowość do uczestniczenia w pracach zespołu i liczą na to, że tym razem głos ekspertów i pacjentów zostanie wysłuchany od razu a nie dopiero po kilku miesiącach, gdy trzeba gasić pożar – podsumowuje dr Szwałkiewicz.

Opieka długoterminowa także bez perspektyw

Zapowiadana pierwotnie przez resort zdrowia poprawa związana ze zmianami w rozporządzeniu okazała się zatem iluzoryczna, natomiast pogorszenie i tak już trudnej sytuacji finansowej osób niesamodzielnych, zakładów opiekuńczo-leczniczych oraz pielęgnacyjno-opiekuńczych, jest jak najbardziej realne. Już teraz muszą się one mierzyć z ogromnym niedoszacowaniem stawek NFZ za opiekę długoterminową. Dostają 75-79 zł za osobodzień, podczas gdy z rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wynika, że powinny otrzymywać minimum 116 zł za osobodzień, maksymalnie 211 zł a w wersji optymalnej – 151 zł. Niewiele lepiej wygląda sytuacja opieki pielęgniarskiej w długoterminowej opiece domowej.

– Tylko kilka oddziałów NFZ zdecydowało się zaoferować świadczeniodawcom stawki na minimalnym, rekomendowanym przez AOTMiT poziomie, czyli 30,08 zł za osobodzień – stwierdza z żalem dr Elżbieta Szwałkiewicz. – Zdecydowana większość województw oferuje taryfy poniżej 30 zł, nawet o 30 procent mniej od minimalnej stawki rekomendowanej przez AOTMiT!

Źródło: mat. pras.