BRANŻA MEDYCZNO-FARMACEUTYCZNA DAJE ZAROBIĆ. ILE?

Avatar By on 3 października 2018 0 30 Views

Dzięki dobrej dynamice rozwoju i ogromnej konkurencyjności – rekrutacja pracowników do firm z sektora healthcare zyskała na znaczeniu. Eksperci HR wskazują, że rynek pracy w tym obszarze kreować będą rosnące wyzwania związane z rozwojem innowacyjnych leków czy wyrobów medycznych.

Producenci leków oraz wyrobów medycznych nieustannie mierzą się z wymogami zwiększającej się efektywności w obszarze badań i rozwoju, a także koniecznością elastycznego reagowania na nowe regulacje prawne. W ocenie Moniki Kaźmierczak menedżer w zespole Healthcare & Life Sciences w firmie rekrutacyjnej Michael Page. Wszystkie te czynniki nie pozostają obojętne dla toczących się procesów rekrutacyjnych oraz samych zarobków oferowanych w branży.

– Oprócz potencjału kompetencyjnego i eksperckiego rozumianego jako umiejętność wykonania danej pracy tu i teraz, firmy coraz większą uwagę zwracają na zdolności przywódcze oraz zaangażowanie i zbieżność aspiracji kandydata z wizją firmy. Umiejętność wyłonienia takiej osoby z pasywnego rynku pracownika oraz profesjonalnie i sprawnie poprowadzony proces rekrutacji wpływa na to, czy kandydaci finalnie decydują się na zmianę zawodową – podkreśla ekspertka.

Rynek daje dobre wynagrodzenia i benefity

Obecnie wśród najbardziej pożądanych kandydatów na rynku farmaceutycznym znajdują się m.in. doradcy medyczni, którzy działając na terenie całego kraju współpracują ściśle z działami komercyjnymi, a także menedżerowie ds. medycznych. Wśród rekrutowanych są także eksperci ds. refundacji i kontaktów instytucjonalnych.

– Opracowany przez ekspertów Michael Page przegląd płac wskazuje, że zarobki doradcy medycznego zaczynają się na poziomie 12 tys. zł brutto, a mogą wynieść 20 tys., co uzależnione jest od posiadanego doświadczenia. Do miesięcznego wynagrodzenia należy także doliczyć bonusy wynoszące między 20-30 proc. oraz samochód służbowy lub ekwiwalent. Pensja osoby na stanowisku Medical Sciences Liaison to natomiast przedział między 10-15 tys. zł brutto oraz bonusy na poziomie 10-20 proc. Wynagrodzenie kierownika ds. medycznych to z kolei 15-22 tys. zł plus premia w wysokości 20-25 proc., auto oraz dodatkowe benefity – wymienia Monika Kaźmierczak.

Zdecydowanie lepiej wynagradzani są natomiast pracownicy zajmujący się procesami refundacyjnymi – mogą oni liczyć na wynagrodzenie w przedziale 18-25 tys. zł brutto oraz bonusy wynoszące 20-25 proc. , a także służbowy samochód czy też ekwiwalent. Co istotne wielu pracowników z doświadczeniem w działach refundacyjnych obejmuje role w zarządach firm farmaceutycznych.

– Warto też wspomnieć, że w kwestii dodatków do wynagrodzenia na rynku farmaceutycznym w mniejszych organizacjach, pracownicy mogą także otrzymać pakiet firmowych akcji – dodaje ekspertka Michael Page.

Mniej hermetyczności

Eksperci wskazują również, że na rynku medycznym nastąpiły istotne zmiany w przepływie pracowników. Wcześniej charakteryzował się on wysokim poziomem hermetyczności w przepływie pracowników, niską rotacją, a także faktem, że wieloletni staż pracy były siłą firm. Sytuacja jednak uległa zmianie i branża wyrobów medycznych otworzyła się na rekrutację pracowników z takich branż jak farmacja, biotechnologia czy też innych obszarów, w których ważne jest doświadczenie w sprzedaży przetargowej oraz znajomość prawa zamówień publicznych.

Jak podkreślają eksperci HR jednymi z najbardziej poszukiwanych pracowników w tym obszarze są kierownicy produktu, których zarobki w zależności od doświadczenia mogą wynieść od 10 do 18 tys. zł brutto. Natomiast płace regionalnych kierowników sprzedaży wahają się z kolei między 8 a 14 tys. zł brutto miesięcznie. W firmach medycznych wyraźnie kształtuje się także zapotrzebowanie na specjalistów ds. produktu z wiedzą techniczną, którzy stanowią wsparcie dla działów serwisowych. W ich przypadkach pensja zaczyna się od 6,5 tys. zł brutto, a może wynieść 10 tys. zł brutto..

– Ewolucja w podejściu firm z sektora urządzeń medycznych do zarządzania talentami wymaga przełamania dotychczasowych schematów i mentalności, ale zarządzający tymi spółkami w Polsce potwierdzają skuteczność wprowadzania „świeżego” spojrzenia do zespołów, co dodatkowo wspiera procesy zmiany w organizacji i przyczynia się do większej skuteczności – ocenia Monika Kaźmierczak.