Articles Posted by Beata Pieniążek

MEDYCYNA ESTETYCZNA TYLKO DLA LEKARZY?

by on 8 listopada 2019 0

Powinny zostać wprowadzone przepisy jasno wskazujące, że inwazyjne wyroby medyczne stosowane w tzw. medycynie estetycznej, których instrukcja stosowania wprowadza ograniczenie stosowania przez lekarza lub osobę z odpowiednim wykształceniem medycznym mogą być stosowane wyłącznie przez osoby posiadające prawo wykonywania zawodu lekarza lub prawo wykonywania zawodu lekarza dentysty – przekonuje Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej. W wydanym w […]

Czytaj więcej

Z. SABIŁŁO: RYNEK WYROBÓW MEDYCZNYCH NALEŻY UNOWOCZEŚNIĆ

by on 3 kwietnia 2019 0

Rynek wyrobów medycznych w Polsce trzeba unowocześnić – ocenia w rozmowie z Polityką Zdrowotną Zdzisław Sabiłło, dyrektor generalny Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Wyrobów Medycznych Polmed.

PZ: Przez lata był Pan związany z rynkiem farmaceutycznym. Skąd decyzja o przejściu do branży wyrobów medycznych?

Lubię podejmować nowe wyzwania. Przez 12 lat byłem we władzach Infarmy, a potem przez dwa lata w Polskim Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Podczas wielu konferencji i kongresów rozmawiałem z Prezesem Izby POLMED Robertem Rusakiem i nasza wizja rozwoju rynku wyrobów medycznych była bardzo spójna. Moje dotychczasowe doświadczenie i świeże spojrzenie na działania Polmedu spodobało się także pozostałym członkom zarządu Izby. Z natury jestem reformatorem i lubię dokonywać zmian. Pomyślałem, że unowocześnienie i reorganizacja pracy Izby może być kolejnym wyzwaniem. I tak rzeczywiście jest. W Polmedzie jestem od stycznia tego roku i bardzo sobie chwalę.

PZ: Co najbardziej zaskoczyło Pana w tej branży?

Pozytywnie zaskoczyła mnie przyjazna atmosfera w Polmedzie.

PZ: Jakie wyzwania widzi Pan w Polmedzie?

Polmed potrzebuje trochę świeżego spojrzenia i zmian organizacyjnych. Pewne procesy należy usprawnić, tak aby nasz głos był bardziej słyszalny, a reakcje na zmiany – szybsze. Od dwóch lat w Izbie działa nowy Zarząd, który sukcesywnie te cele realizuje. Moja obecność jest pewnym dopełnieniem obrazu i nadaje tym zmianom szybszego tempa. Wierzę, że sprostam oczekiwaniom i Polmed będzie działał prężniej, bardziej nowocześnie, i będzie odpowiadał wyzwaniom firm członkowskich. Trzeba zauważyć, że Izba zrzesza ponad 80 podmiotów. Są to zarówno producenci, jak i dystrybutorzy wyrobów medycznych. Ich cele są bardzo różnorodne i zadaniem Izby jest ich pogodzenie.

PZ: Jak bardzo zróżnicowany jest rynek wyrobów medycznych?

Szacuje się, że na rynku jest obecnie ok. 300-400 tys. wyrobów medycznych, od opatrunków aż do tomografii komputerowej. Wraz z dynamicznym rozwojem branży technologii medycznych ich liczba będzie rosła. Zauważmy, że już dzisiaj powstają drukowane – w techonolgii 3D- narządy czy aplikacje telemedyczne, które również są wyrobami medycznymi.

PZ: Czy w związku z tym rynek wymaga jakiegoś uporządkowania?

Unia Europejska przygląda się branży wyrobów medycznych i dochodzi do przekonania, że należałoby ten rynek uporządkować. W 2020 r. wejdzie w życie tzw. MDR, czyli medical divices regulation, regulacja, która będzie porządkować kwestie dopuszczalności do obrotu, wchodzenia na rynek wyrobów medycznych i my będziemy musieli się do tych reguł dostosować.

Polski system – w zakresie szeroko pojętej refundacji wyrobów medycznych – działa poprawnie i należałoby go jedynie unowocześnić. Tak na prawdę mamy trzy grupy produktów, które są refundowane ze środków budżetowych. W pierwszej grupie znajdują się wyroby refundowane w ramach listy refundacyjnej, druga grupa to wyroby medyczne na zlecenie. Refundację trzeciej grupy – wyrobów medycznych refundowanych w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów określa ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Każdy z tych mechanizmów jest inny i rządzi się innymi prawami.

PZ: W jakim zakresie potrzebne są więc zmiany?

Dużym wyzwaniem jest obecna kategoryzacja, na co Izba zwraca uwagę od dłuższego czasu. Obecna jest archaiczna i zbyt ogólnie grupuje pewne wyroby medyczne powodując, że odpłatność dla pacjentów jest wysoka. Np. przez przestarzałą kategoryzację w przypadku opatrunków medycznych pacjenci mają ograniczony dostęp do nowoczesnych opatrunków. Należy stworzyć węższe kategorie, bardziej odpowiadające obecnemu stanowi wiedzy medycznej.

Pojawiają się różne koncepcje uporządkowania refundacji wyrobów medycznych. Izba również opracowała propozycje zmian w tym zakresie i złożyła je do Ministerstwa Zdrowia. Nasze rozwiązania pozwoliłyby w pewnym stopniu uporządkować rynek – i byłyby ważnym krokiem w kierunku dalszych zmian. Zdajemy sobie sprawę, że Resort też chce ten obszar usprawnić, więc wychodzimy naprzeciw. Mamy swoje konkretne pomysły legislacyjne i wierzymy, że spotkają się one z zainteresowaniem władz.

PZ: Co zawierają projekty? Jakie propozycje przedstawiliście w resorcie zdrowia?

To są trzy projekty. Jeden z nich dotyczy uporządkowania rynku wyrobów na zlecenie. Stworzyliśmy propozycje przepisów, które mają zapewnić pacjentom dostęp do nowoczesnych wyrobów medycznych na zlecenie. Zaproponowaliśmy też nowoczesną kategoryzację opatrunków specjalistycznych. Obecne limity nie odpowiadają rzeczywistości, a pacjenci coraz więcej dopłacają i nie mają dostępu do nowoczesnych środków.

Chodzi o zawężenie grup tak, aby nie było tzw. jumbo grup, kiedy do jednej grupy limitowej wkłada się bardzo dużo wyrobów. Trzeba pamiętać, że limit jest ustalany od ceny najtańszego z nich, który jest na rynku od wielu lat. Nowe produkty wymagają wyższej dopłaty pacjenta. Gdyby podzielić to na mniejsze kategorie, np. w jednej grupie opatrunków, i tam stworzyć jeszcze węższe kategorie, to wówczas limit by się podniósł, a więc dopłata pacjenta byłaby mniejsza.

Kategoryzacja jest więc kluczowa, bo zwiększy też efektywność płatnika i pozwoli lepiej gospodarować środkami. Złożyliśmy konkretną propozycję i czekamy na kolejne spotkanie w ministerstwie, aby dalej procedować. Kategoryzacja całego rynku wyrobów wymaga gigantycznej pracy w MZ i NFZ, ponieważ oznacza konieczność pochylenia się nad każdym wyrobem. Dlatego proponujemy drobne kroki i rozpoczęcie kategoryzacji od opatrunków.

Trzeci projekt dotyczy wyrobów medycznych stosowanych w szpitalnictwie.

PZ: Te coraz bardziej zaawansowane wyroby trzeba umieć odpowiednio dobrać do potrzeb pacjenta.

Równo z moim nastaniem w Polmedzie minister zdrowia, na wniosek Izby, włączył do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji (ZSK) nową kwalifikację rynkową „Zaopatrywanie w sklepach w wyroby medyczne produkowane seryjnie”. Osoba o takiej kwalifikacji będzie mogła pracować w sklepach medycznych i zajmować się profesjonalnym doborem sprzętu. Pacjent będzie miał gwarancję, że jest pod specjalistyczną opieką, a cały proces terapeutyczny będzie bezpieczny i skuteczny. Pierwszym krokiem było wpisanie tej kwalifikacji. I to się zadziało. Teraz pracujemy nad tym, aby Polmed stał się jednostką certyfikującą i realizował cykle szkoleń.

PZ: Wracając do przedstawionych ministerstwu propozycji. Czego dotyczył trzeci projekt?

Trzeci projekt, ma na celu zwiększenie dostępu pacjentów do nowoczesnych technologii szpitalnych. Przede wszystkim chcemy usprawnić proces wprowadzania technologii na rynek – optymalizacja pewnych procedur sprawi, że pacjenci będą mogli szybciej z nich korzystać. Drugim celem jest umożliwienie firmom aplikowania o objęcie refundacją nowoczesnych technologii, tak jak to ma miejsce w przypadku leków, lecz nie wyrobów medycznych.

PZ: Jak Polmedowi układa się współpraca z Ministerstwem?

Cieszymy się, że Ministerstwo Zdrowia jest otwarte na rozmowę. Mieliśmy okazję zaprezentować nasze propozycje rozwiązań systemowych bezpośrednio Kierownictwu Resortu. W debacie publicznej wiele się mówi o konieczności współpracy administracji i sektora prywatnego. Naszymi działaniami pokazujemy, że jest to możliwe i potrzebne. Tylko bieżąca wymiana informacji pozwoli dokonać kompleksowych zmian. Należy podkreślić, że branża potrafi identyfikować luki i wyzwania systemowe w miejscach, gdzie administracja może ich nie dostrzegać. Staramy się na bieżąco wspierać Ministerstwo w zakresie unowocześniania polskiej opieki zdrowotnej.

PZ: Jak taka dynamika rozwoju tego rynku wpływa na pacjentów?

Poprawia jakość życia w sposób spektakularny. Obecnie leczenie choroby Parkinsona przy użyciu elektrod i specjalnych stymulacji powoduje, że pacjent, któremu potrzebna była całodobowa specjalistyczna opieka, może normalnie funkcjonować. Wszystko dzięki małemu implantowi. Tego rodzaju rewolucyjnych technologii jest więcej: biologiczne zastawki serca o przedłużonej trwałości czy pompy baklofenowe, które ograniczają konieczność przyjmowania przez pacjenta tradycyjnej farmakologii. To są urządzenia, które, jak mówią sami pacjenci, przywracają im życie.

Ostatnio po raz pierwszy w Polsce była przeprowadzona trombektomia tętnic mózgowych u dziecka, które miało niedowłady. W tej chwili ten mały pacjent normalnie funkcjonuje. Z wykształcenia jestem chirurgiem i pracowałem w zawodzie przez wiele lat. Patrząc z perspektywy lekarza są to bardzo interesujące i ważne rzeczy. Dzisiaj podczas operacji mógłbym być wspierany przez sztuczną inteligencję i wszczepiać stenty, które wydzielają leki i po pewnym czasie ulegną biodegradacji. Zmiany technologiczne w tej branży robią wrażenie i zachodzą błyskawicznie.

Jako Izba staramy się podnosić świadomość decydentów na temat znaczenia tych technologii, również w kontekście gospodarczym. Niektóre nowoczesne rozwiązania mogą z pozoru wydawać się drogie, ale gdy pacjent zostanie wyleczony i wraca do aktywności zawodowej, to spłaca zastosowaną technologię, więc jest to rodzaj inwestycji w społeczeństwo.

Polska myśl techniczna, jeżeli chodzi o sprzęt medyczny, jest na bardzo wysokim poziomie. Jest np. polski producent, który tworzy opatrunki specjalistyczne hydrożelowe wykorzystywane na całym świecie, w tym przez armię amerykańską, która byle gdzie się nie zaopatruje. Często powtarzana przez decydentów fraza ma właśnie w wyrobach medycznych swoje odzwierciedlenie.

Niektóre firmy krajowe prowadzą w Polsce badania i rozwój, natomiast produkty nastawione są od razu na eksport. Są tam wyższe limity dopłat ubezpieczycieli, ale za to pieniądze wracają do Polski i są inwestowane w rozwój zakładów produkcyjnych oraz centra badań i rozwoju.

Czytaj więcej

ZLECENIA NA WYROBY MEDYCZNE NIE MOGĄ BYĆ TAK SKOMPLIKOWANE

by on 26 października 2018 0

Federacja Porozumienie Zielonogórskie chce pomóc resortowi w przygotowaniu lepszej jakości druków zleceń na zaopatrzenie w wyroby medyczne. Federacja wniosła do ministra zdrowia o udział w dopracowaniu ostatecznej ich wersji, tak aby spełniały wymogi prawa i były przyjazne w użyciu. Zaproponowane w projekcie rozporządzenia w tej sprawie rozwiązania są w opinii Porozumienia Zielonogórskiego tak złe, że odnosi się wrażenie, że ich celem jest zniechęcenie do wystawiania i obsługi pacjenta potrzebującego zaopatrzenia w wyroby medyczne.

Czytaj więcej